Dziś dzień będzie długi… najpierw praca, w domu coś zjeść i biorę miśka na wyrwanie zęba i zaleczenie drugiego, więc czeka mnie conajmniej godzina siedzenia w dentystycznej poczekalni… jasne, że wolałabym w domu pospać, ale to chyba nie najlepszy pomysł, żeby prowadził po takim zabiegu…
Mam nadzieję, że test w pracy przeszliśmy, a wizytacja była w porządku… jeśli tak, to mamy spokój na jakiś czas… jeśli nie - nie chcę nawet myśleć na temat kolejnych wizyt i testów.
Czas się podnosić z wyrka… przetrwać te 7h… a potem już nie ma znaczenia, bo najważniejsze, że wolne :) a jutro? Regeneracja, spa. Nogi bolą tak, że ledwo chodzę, barki bolą niesamowicie… dlatego sorry, inaczej nie dam rady.
Byle do 13:00.